Alkoholizm miał mi uświadomić ile wart jest człowiek bez ekskluzywnych dodatków.
W końcu nadszedł dzień sądu ostatecznego w moim życiu. Doigrałem się teraz czeka mnie już tylko depresja leczenie. Tak pięknie pokierowałem swoim życiem ,że mam za swoje. Miałem znakomitą pracę ,pieniądze i śliczne kobiety. Wyjazdy służbowe ,integracyjne , bankiety i uroczystości. Wszędzie bywałem nie rozstając się z kieliszkiem. Moje eldorado trwało dziesięć lat. Potem zaczęło się robić coraz gorzej i smutniej.
Nałóg mnie pogrążał krok po kroku. Zaczęło się od tego ,że przestałem się budzić rano . Po prostu nie potrafiłem co owocowało notorycznymi spóźnieniami. Następnie nie potrafiłem pójść do pracy na trzeźwo. Uważałem ,że makler to nie musi być trzeźwy bo przecież radziłem sobie na giełdzie znakomicie. Szacunek elit i ekspertów nie był mi obcy. Dlatego na tyle sobie pozwalałem.
Pierwszym sygnałem było zabranie mi prawa jazdy za jazdę po pijanemu. Dwa promile wiosny nieczynni ale jednak. Alkoholizm leczenie to przeprawa przez męki. Nie było wcale tak landrynkowo jak widzimy na filmach. Ciężko było mi zrozumieć ,że jestem alkoholikiem więc jeszcze trudniej było mi podjąć leczenie. W końcu się udało . Zmotywował mnie kolejny życiowy cios. Opuściła mnie żona. Trudno się dziwić ,bo ile można znosić obecność pijaka i łajdaka w domu. Jedyne co mnie cieszy w tym wszystkim to ,że nigdy nie dopuściłem się rękoczynów wobec żony.
Alkoholizm leczenie miał mi uświadomić ile wart jest człowiek bez ekskluzywnych dodatków. Bez pieniędzy bez drogich trunków. Musiałem stawić temu czoła bez trzydziestoletniej whisky ale w dwudziesto letnim mercedesie.